4 Prawa zmiany zachowania Cz. II

Jeżeli po głowie chodzi Ci jakiś nawyk, który powinnaś lub powinieneś zbudować to w tym artykule mówię jak się za to zabrać, żeby osiągnąć sukces.

ARTYKUŁ

Olga Bieniek

2021-05-24 5 min read

Jeżeli trafiłaś lub trafiłeś na ten wpis zupełnie przypadkiem to w pierwszej kolejności koniecznie zajrzyj tutaj ponieważ dzisiejszy artykuł jest kontynuacją tego z 5 maja. Poprzednio rozpoczęłam szczegółową charakterystykę praw zmiany zachowania opisanych przez Jamesa Cleara w książce „Atomowe Nawyki” i mam nadzieję, że udało mi się przybliżyć 2 z 4 praw, natomiast poniżej postaram się opowiedzieć o kolejnych dwóch prawach, które pomagają budować nawyki.

1.           Spraw, by to było łatwe;

Nie wiem czy znasz Olę Budzyńską, założycielkę i właścicielkę spółki Pani Swojego Czasu, która zajmuje się zarządzaniem sobą w czasie (jeżeli nie znasz to koniecznie to zmień i zajrzyj na jej kanały), ale jeżeli ją znasz to nie raz słyszałaś lub słyszałeś jedno z moich ulubionych powiedzeń autorstwa Oli czyli „Zrobione jest lepsze od doskonałego”. Jakie to jest wspaniałe powiedzenie! Można je odnieść do bardzo wielu rzeczy łącznie z budowaniem nawyków. Podstawą do wypracowania nowego nawyku jest powtarzalność, nasza pętla nawyku musi powtórzyć się wielokrotnie aby z świadomego działania przejść do podświadomości i odciążyć nasz mózg. Dlatego żeby zbudować nawyk trzeba działać, a nie myśleć o działaniu. Zupełnie nie ważne czy jesteś w tym działaniu perfekcyjna/perfekcyjny, najważniejsza jest powtarzalność, tylko wtedy dana czynność stanie się nawykiem. Jako ludzie uwielbiamy ćpać wiedzę, szukać najdoskonalszych rozwiązań i najbardziej optymalnych planów a zapominamy, że najlepszą nauką jest praktyczne działanie. Od rozmów z trenerem personalnym nie schudniesz, budując na kartce wspaniały jadłospis też nie, to co musisz zrobić by zbudować nawyk to systematycznie działać.

Tyle teorii, a fakt jest taki że człowiek to bestia z natury leniwa i wygodna, ta wygoda jest naszą największą motywacją. Z jednej strony nie ma w tym nic produktywnego, z drugiej strony skoro już to o sobie wiemy, to warto tę wiedzę wykorzystać. Ułatwiaj sobie budowany nawyk jak tylko możesz. Chcesz robić codziennie przysiady to nie zaczynaj od 100 tylko od 10, chcesz codziennie się ruszać to nie zaczynaj od biegania a od spacerów, z czasem jak przyzwyczaisz organizm będziesz chciała/chciał więcej i więcej. Tu warto pamiętać, że chcesz budować swoją tożsamość i to jest najważniejsze, poszczególne nawyki niezbędne do jej osiągnięcia to tylko przeszkody na drodze do Twojej tożsamości, a przeszkody najlepiej pokonywać w jak najprostszy sposób. Niestety budowanie nawyków to proces długotrwały, dlatego czerp przyjemność z tego procesu i ciesz się z każdego małego zwycięstwa.

Kolejnym sposobem na ułatwienie sobie budowania nawyków jest projektowanie otoczenia. Opowiadałam o tym jako o metodzie na wyeksponowanie sygnałów rozpoczynających pętlę nawyku, ale projektując otoczenie możesz też sprawić by nowe nawyki były łatwe. Wybierz siłownię po drodze z pracy do domu, ucz się lub pracuj w ciszy, wyrzuć z domu wszystkie niezdrowe produkty, odłóż budzik daleko od łóżka. To wszystko są dosyć proste rzeczy, które mogą ułatwić Ci podejmowanie ustalonych wcześniej decyzji.

Co jeszcze może ułatwić budowanie nawyków? Zdefiniowanie „decydujących momentów”. Decydujący moment to chwila, jedna mała decyzja, która może wykonać kilka kroków w stronę Twojej tożsamości lub o kilka kroków Cię od niej oddalić. Jeżeli nauczysz się rozpoznawać te decydujące momenty i zamienisz je w nawyki, to ułatwisz sobie życie. Moim decydującym momentem jest powrót z pracy i decyzja przebrać się w strój do treningu czy w kanapowe leginsy. W momencie kiedy ubieranie się w strój do biegania stało się u mnie nawykiem, kiedy w ogóle o tym nie myślałam ponieważ było tak oczywiste jak oddychanie, to trening też stał się oczywisty. Takim samym decydującym momentem jest to, czy zrobię zakupy na wieczornym spacerze z psem i wypełnię lodówkę produktami na jutrzejszy obiad czy nie. Jeżeli nie chce mi się zrobić tych zakupów to istnieje ogromne prawdopodobieństwo, że na drugi dzień po pracy wpadnę szybko do sklepu i wypadnę z gotowymi pierogami zamiast składników na warzywny gulasz. Decydujące momenty są bardzo ważne, poświęć chwilę na ich zdefiniowanie w swojej codzienności a Twoje życie będzie bardziej świadome.

Na koniec mam jeszcze dwie sztuczki, które mogą ułatwić Ci budowanie nawyków. Po pierwsze zmniejsz nawyk tak bardzo aby zmieścił się w czasie dwóch minut: przeczytaj jedną stronę książki codziennie wieczorem, wyjmij notatki do nauki, ubierz buty do biegania nawet jeśli masz w nich tylko pochodzić po mieszkaniu. Jeżeli te dwie minuty w końcu staną się Twoim nawykiem to nauczysz się inicjować coś większego i pójdziesz krok dalej. Książka Cię wciągnie i nie poprzestaniesz na jednej stronie, jak wyjmiesz notatki to je przeczytasz i stwierdzisz, że chodzenie w butach do biegania po domu jest trochę głupie więc się przebiegniesz. Jednak początkowo te dwie minuty to zbawienie, trudno w końcu szukać wymówki w stylu „nie mam czasu”, każdy ma dwie minuty. Po drugie, jak najwięcej korzystaj z nowych technologii do tego aby automatyzować dobre nawyki. Pierwsza rzecz, która przychodzi mi do głowy to ustawienie automatycznego przelewu na konto oszczędnościowe albo robienie zakupów przez Internet gdzie dużo łatwiej trzymać się określonej listy zakupów. Tymi oto radami przechodzę do ostatniego prawa zmiany zachowania.

2.           Spraw, by to było satysfakcjonujące;

Nie da się ukryć, że każdy z nas jest bardziej skłonny powtarzać jakieś zachowanie, jeżeli wiąże się ono z przyjemnym doświadczeniem. Problem polega na tym, że dobre nawyki najczęściej dają nam odroczoną gratyfikację, a my nie lubimy czekać, chcemy za naszą prace dostać nagrodę natychmiast. Jeśli marzymy natychmiastowej gratyfikacji to może warto ją sobie wymyślić? Chcesz jadać w domu zamiast na mieście to za każde odmówienie sobie przyjemności korzystania z restauracji przelej określoną kwotę na konto oszczędnościowe. Pamiętaj jednak, że te nagrody nie mogą stać w sprzeczności z Twoją tożsamością, zresztą samo budowanie tożsamości i działanie zgodnie z nią może być Twoją natychmiastową gratyfikacją. Świetną metodą przynoszącą satysfakcję zbudowania nowych zachowań jest korzystanie z narzędzi śledzących nawyk. To są tabelki, w których wpisujesz określny nawyk i codziennie zaznaczasz czy udało Ci się go dzisiaj powtórzyć. Te nieprzerwane kropeczki w kalendarzu są jak naocznie zobrazowane pasmo sukcesów, na każdego to zadziała pozytywnie. Na koniec najważniejsze, gdy jesteś w procesie budowania nawyków to staraj się nie robić przerw i nie poddawaj się przy pierwszej porażce. To, że jesteś na diecie a w sobotę wieczorem zjesz pizzę w żaden sposób tej diety nie przekreśla, problem pojawia się wtedy, gdy odpuścisz kilka razy pod rząd ponieważ w miejsce dobrego nawyku zaczynasz budować zły, tak samo jest z treningiem, jeden dzień przerwy nie burzy nawyku ale kilka to już problem. Najlepiej by było nie robić przerwy dwa dni pod rząd. Wiem, że to trudne, ale nigdy nie mówiłam, że będzie łatwo.

Wydaje mi się, że przekazałam wszystkie możliwe techniki, metody i sztuczki, które pomagają budować nawyki. Na koniec pozostaje mi tylko przypomnieć, że od przeczytania tych artykułów nic się w Twoim życiu nie zmieni. Staram się tu serwować dosyć praktyczną wiedzę, którą można wdrożyć do swojej codzienności i myślę, że warto z niej skorzystać.

W środę 12 maja zapraszam Cię serdecznie do wysłuchania #4 odcinka mojego podcastu „Stowarzyszenie Rozwoju”, w którym przedstawiam krótki wzór na to jak najlepiej rozpocząć budowanie nowego nawyku, opowiadam o tym czym są nawyki kluczowe, oraz rozmawiam z gościem, który jeden z nawyków kluczowych zbudował już w dzieciństwie i jest świetnym przykładem na to, że nawyki kluczowe warto budować ponieważ mają one ogromny wpływ na całe nasze życie.